Rozdział ||

Nadszedł ranek. Dan obudził się wcześniej, ubrał się i wyszedł po coś pysznego na śniadanie. Nie chciał budzić swojej ukochanej, więc zostawił kartkę: " Zaraz wracam ". Dziewczyna po 20 minutach od wyjścia swojego mężczyzny wstała, kiedy zauważyła kartkę , poszła się wykąpać i ubrać.

20 minut później
-Nie, ja nigdzie nie jadę ! Aaa w ogóle to kiedy to  jest ? CO , 22 września ?! Nie mogę pojechać po prostu NIE !
Dan oparł się o ścianę , zsunął się plecami po niej , zamknął oczy, a łzy same mu leciały.
Wtem krzyki usłyszała Emmie...
-Dan, Dan ! Co się stało ?! Czy-czy ty płaczesz ?! Kochanie, szybko mów co się dzieje!
-Emmie... bo, bo ja 22 września mam bardzo ważny mecz, na którym koniecznie muszę być..
-Co... a-a-ale przecież to nasza rocznica
Dziewczyna stanęła i tak jakby zamarła, nie odzywając się wzięła rzeczy i wyszła, chłopak się wściekł zaczął płakać, krótko po czasie od wyjścia ukochanej sam wyszedł.

godzinę później, plaża w  Key West
-Nie.. on nie może mi tego zrobić, przecież przygotowywałam ten dzień od paru miesięcy, to miał być nasz dzień..
Emmie usiadła na piasku, patrząc w księżyc zaczęła płakać.. robiło się późno, żadne z pary nie wróciło do domu.

10 minut później
-Halo, halo Vanessa ? Hej, wiem, że późno ale mogę u Ciebie przenocować ? Tak ?! To świetnie zaraz będę.
Dziewczyna wstała i poszła do przyjaciółki. W tym samym czasie chłopak wrócił pijany do domu, zobaczył, że nie ma jego wybranki, zaczął płakać i więcej pić.

Nastał kolejny dzień, Emmie opowiedziała wszystko Vanessie i z samego rana poszła do domu, ale kiedy to ujrzała jej świat zmienił obieg...